Julianna Snapper śpiewa w basenie, Chopin staje się patronem azylu, a Johan Simons wraca do Kieślowskiego. To tylko niektóre wydarzenia drugiej edycji festiwalu Warszawa Centralna, który w tym roku odbywa się pod hasłem Migracje.
Julianna Snapper [na zdjęciu] śpiewa w basenie, Chopin staje się patronem azylu, a Johan Simons wraca do Kieślowskiego. To tylko niektóre wydarzenia drugiej edycji festiwalu Warszawa Centralna, który w tym roku odbywa się pod hasłem Migracje. Dlaczego Migracje? Bo to jedno ze zjawisk charakteryzujących współczesny świat. Szczególnie interesujące z perspektywy Polski, z której jeszcze niedawno emigrowały tysiące młodych ludzi w poszukiwaniu lepszego losu i zarobku. - Chcemy rozmawiać o migracjach w momencie, kiedy dawno już zatarły się różnice między znanym i nieznanym, swojskim i obcym - deklarują organizatorzy festiwalu. Dlatego w spektaklach gości z zagranicy znajdziemy wiele odwołań do polskiej kultury. Znany już z prezentowanego w Polsce przedstawienia "Dziesięć przykazań według Dekalogu" holenderski reżyser Johan Simons ponownie sięga po twórczość filmową Krzysztofa Kieślowskiego w spektaklu "Trzy kolory: Niebieski, Biały, Czer